Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 12 2011

bloozanna
Play fullscreen
szwedzkie, wspaniałe pozostałości!

April 27 2011

bloozanna

February 10 2011

bloozanna
bloozanna

February 01 2011

bloozanna

"Co wiesz o Elly?"

Dziwny film obejrzany właściwie przypadkiem...

Mamy tu przedstawioną historię typową dla hollywoodzkiego filmu akcji: grupa znajomych z dziećmi wyjeżdża nad morze na wakacje. Biorą ze sobą nauczycielkę jednego z nieletnich, by wyswatać ją z mieszkającym na stałe w Niemczech, świeżym rozwodnikiem, Ahmadem. Nagle dziewczyna znika. Okazuje się, że nikt nawet nie wie, jak miała na nazwisko. Nie wiedzą prawie nic o niej samej i o jej rodzinie. Mając zawiązane ręce, zaczynają się kłócić, co zrobić w tej sytuacji. Dochodzi nawet do rękoczynów między mężem, a żoną. Lecz konflikty nie dadzą im o Elly żadnych informacji, muszą więc zacząć działać, by dowiedzieć się, co się z nią stało.
Historia mogłaby być nawet oskarowa, lecz kompletnie nie wykorzystano potencjału tej fabuły. 
 Irytujący jest tu brak muzyki, przydługie sceny, a trzeba wytrzymać ich kilka, by wreszcie coś się wydarzyło. A to wszystko prowadzi do końca bez żadnej puenty. 
Trudno mi nawet powiedzieć o czym to był film. O Elly? Cóż, nie wiem o niej dużo więcej niż przed seansem (chociaż może własnie o to reżyserowi chodziło). Może o jej narzeczonym? Był na ekranie przez pół godziny, więc też raczej nie.
 Jedyne, co wyniosłam z tego filmu to obraz wczasów typowej irańskiej rodziny, niezbyt zachęcający szczerze powiedziawszy. Gdzieś przez fabułę wybijała się też ciężka sytuacja kobiet w krajach muzułmańskich, pogwałcanie przez mężczyzn ich praw i wolności. Ale czy dla takich dosyć oczywistych wniosków warto przez ponad półtorej godziny wysłuchiwać kłótni grupy ludzi, nie mogących dojść do porozumienia?


Mimo nie trafionego wyboru zachęcam do korzystania w poniedziałki, w warszawskim kinie "Luna" z promocji- bilety za 7 zł, a filmy zawsze nietypowe.

I dziękuję niejakiej Marii za wybranie się tam ze mną:)
bloozanna
bloozanna
Play fullscreen
Olivier Sirois, he is a genius!
bloozanna
Play fullscreen
od razu się bardziej lubi Warszawę:))
Reposted bymiedzywami miedzywami

January 29 2011

bloozanna

Recenzja filmu "Tlen"(2009)

KISLOROD" rosyjskiego reżysera Iwana Wyrypajewa,to najciekawszy film jaki widziałam ostatnimi czasy. Jest na tyle niekonwencjonalny, że zapada w pamięć na bardzo długo.
Kontrastują tu ze sobą dwie rzeczy- błaha forma(film jest zbiorem dziesięciu teledysków),fabuła (prosta miłosna historia) oraz poruszane bardzo poważne tematy- istota miłości i nienawiści,ludzkiego postępowania, nawet po przyczyny zamachów terrorystycznych i wrogiego nastawienia fanatyków religijnych do reszty świata.
O dziwo, tak zrobiony film zdaje egzamin- człowiek nie męczy się ciężką treścią, odpocząć pomagają mu animacje i muzyka.
Wspominając o muzyce, musimy cofnąć się do najważniejszego elementu filmu. Jest on zrobiony w formie dwóch monologów- mężczyzny i kobiety, które właściwie można uznać za rap(mają podkład muzyczny, inny dla każdej z dziesięciu kompozycji). Takie monologi brzmią bardzo oryginalnie i szybko wpadają w ucho, także słucham sobie kompozycji "Tlen" bardzo często, jak zwykłych piosenek.
W dziele Wyrypajewa zachęciło mnie też odwołanie się na początku każdego z utwórów do Pisma Świętego. Może nie tyle chodziło o pokazanie jakiegoś kręgosłupa moralnego, ale o ogromną przepaść między zwyczajami i tradycyjnymi postępowaniami, które wciąż są w naszej europejskiej kulturze, a postępowaniem współczesnych ludzi. 
Sama historia, przedstawiona na zasadzie kontrastu do biblijnych cytatów, zahacza o czarną komedię. Aleksander(Sasza, Sańka) przez swój kiepski słuch (słaby być może dlatego, że ciągle słuchał muzyki na słuchawkach) nie usłyszał, jak mu mówiono "nie zabijaj". Przez to, gdy odkrył, że jego żona nie jest miłością jego życia, pociął ją łopatą na kawałki, by resztę swoich dni spędzić z dziewczyną z wielkiego miasta  o męskim imieniu Sasza (udana rola polskiej aktorki Karoliny Gruszki- szczególnym zaskoczeniem było, że tak dobrze mówi po rosyjsku! Fakt wyjaśnia jej długoletni związek z reżyserem). Wszystko to widzimy w pierwszej kompozycji, akcja pozostałych dziewięciu więc znacznie zwalnia. Mimo to, film ani trochę mi się nie dłużył.


Polecam więc "Tlen", który mimo, iż nakręcony niedawno (2009r.) przeszedł bez większego echa. Warto wspomnieć, że zdobył nagrodę publiczności na festiwalu "Era Nowe Horyzonty" we Wrocławiu- potwierdza to tylko jego wartość artystyczną. 
Rosyjska kinematografia w Polsce jest praktycznie niezauważalna. Może warto byłoby to zmienić? Zachęcam, oglądajmy ruskie filmy!


Należy się podziękowanie twórcom projektu "Nowe Horyzonty edukacji filmowej", którzy umożliwiają młodzieży obejrzenie filmów, po które sami nigdy byśmy nie sięgnęli. A warto!
Tags: tlen recenzja
bloozanna
Play fullscreen
she & him ---> Don't look back, found by AniaP
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl